Deys - ZOOM Lyrics
  • #
  • A
  • B
  • C
  • D
  • E
  • F
  • G
  • H
  • I
  • J
  • K
  • L
  • M
  • N
  • O
  • P
  • Q
  • R
  • S
  • T
  • U
  • V
  • W
  • X
  • Y
  • Z
  • Send a Lyrics

    ZOOM

    [Zwrotka 1]
    Ameby mam na membranach, siedzą na plecach mi jak KGB
    Oliwa dawno jest w ogień dolana, dlatego software się pali jak rage (kurwa)
    Same ludziki Michelin, kora mózgowa o opony trze
    Rapid eye movement, bo wchodzę do REM, zgubisz religię jak tylko z tym skończę, psie
    Huu, są rozdmuchani jak flu, albo nadęci jak wolf
    Prawnik jak Zazu zamyka już dziób, wysyłam do kąta jak po proszku Fiuu, fiu, fiu
    Może rozkminisz przelotkę, jestem jak dziadek, bo zapewniam zgniotkę
    Bujam w obłokach tak jak szubienice albo samobóje na moście
    Coś mi wypada i ciągnie do denka tak jak betonowe buciki stylowe
    I mam całe życie zamotkę, idź z Bogiem, a przed podróżą, to i tak nie usiądę
    Ten rynek to jebane prowo i zeżre Cię FOMO, bo odjeżdża pociąg za moment
    I jak mam być szczery, to bardzo się boję przeżytku jak animacje poklatkowe
    VPN (VPN), DNS (DNS), Firewall (Firewall), Blockchain (Blockchain)
    Pirackie (pirackie) utopie (utopie), strefa jak (strefa jak) Hakim Bey (Hakim Bey)
    Miasta się trzęsą w posadach, ale to wszystko nie przyszło za friko
    Mała na buzi to ma tylko banan, choć nie wibruje jak chłopak Mamiko

    [Refren]
    Masz zrobić zoom, zoom na gwiazdozbiór jak Wielki Wóz
    Zoom, zoom przez miasta tekturowe
    Zoom, zoom na gwiazdozbiór jak Wielki Wóz
    Zoom, zoom, to nadal wciąż wierzchołek
    Zoom, zoom na gwiazdozbiór jak Wielki Wóz
    Zoom, zoom przez miasta tekturowe
    Zoom, zoom na gwiazdozbiór jak Wielki Wóz
    Zoom, zoom, to nadal wciąż wierzchołek

    [Zwrotka 2]
    Mówią, że jestem Mesjaszem - trochę przesadne, ja się nie lubię wywyższać
    Mój stary napisał książkę - tylko, chuj, że nazywała się Biblia
    Kiedyś zbierałem papiery na Rivę TNT, by pograć se w najlepsze gierki
    Teraz myślę, kurwa, ile koparek i jakie będę miał hash rate'y, baby
    Wavy, mam Cię pod lupą, słońce nakurwia i mam Cię pod lupą
    Efekt cieplarniany, ja z moją trupą, beka z preppersów, a trupy się włóczą, co?
    Mati, czekam na puchar Popkillera, fenomen, którego jeszcze nie kumamy
    Sorry, nie będę na gali, bo go wygrawerowali dla Maty, uh - żarty
    Pospełniał moje marzenia, mimo że gostek ma ledwo dwadzieścia
    Dlatego zamykam pizdę, Polak na billboardzie, to się uśmiecham
    I całe życie starania razy dwa, całe życie jak Wini, albo Sław
    Serce jak Dumka i duma na max, nie w Among Us nowa skórka
    Otwieram ramiona wartości dodanych i chcę być na fali jak w kiblu z gimbazy
    Jak Mati i Dawid, nie marynowany w marności, gdzie mary mi dają po kościach
    Urwisko albo wodospad, ja w moim czółnie podziaranym
    Fibonacciego se podstaw, wjeżdżam jak zalaminowany (zalaminowany)

    [Refren]
    Masz zrobić zoom, zoom na gwiazdozbiór jak Wielki Wóz
    Zoom, zoom przez miasta tekturowe
    Zoom, zoom na gwiazdozbiór jak Wielki Wóz
    Zoom, zoom, to nadal wciąż wierzchołek
    Zoom, zoom na gwiazdozbiór jak Wielki Wóz
    Zoom, zoom przez miasta tekturowe
    Zoom, zoom na gwiazdozbiór jak Wielki Wóz
    Zoom, zoom, to nadal wciąż wierzchołek

      Comments

    There is no comment.
    Leave a Comment
    *Your comment will be published after approval.