Koza - Fake smile Lyrics
  • #
  • A
  • B
  • C
  • D
  • E
  • F
  • G
  • H
  • I
  • J
  • K
  • L
  • M
  • N
  • O
  • P
  • Q
  • R
  • S
  • T
  • U
  • V
  • W
  • X
  • Y
  • Z
  • Send a Lyrics

    Fake smile

    [Zwrotka 1]
    Jebać fake smile ale wiem że po tym poznasz high life
    Skurwysyny chcą mnie sprawdzać i źle radzą mi jak Kajfasz
    Late night, lewy pas jakby nie było diabła
    Daj mi tylko szybko nagrać, jeszcze dziś zrobimy kafla
    Robię flex jak Hans Kloss, to esencja
    Co trochę się dygasz? To powiedz, mój ziomek schowa broń
    Pierwsza liga, pały myślą że uprawiam sport
    Młody Scyta, wpadłem tutaj tylko zająć tron
    Płynie sok, stuff`y soft, na mój koszt jebać sąd
    Ruszam blok, ruszam sort, jakbym miał dwanaście rąk
    Chcę mieć dwie albo trzy takie wille, bracie licz
    Walczę jak pijany mistrz o lepszy byt i zamknij pysk

    [Refren]
    Widzę sny, widzę twoje sny nie są wcale miłe
    Krzycz proszę, o to krzycz tylko tym się żywię
    Łyk, płyną słone łzy ale są fałszywe
    Żyć, muszę w końcu żyć bo skończę jak diler
    Move, muszę zrobić move, jakbym grał na kinect
    Rozjеbię ci rodzinę jeśli wejdziesz mi w rozkminę
    Niе wiem nic, nic nie widzę, nic nie jestem winien
    Taki trik jakbym potrafił zwiesić matrix na chwilę

    [Zwrotka 2]
    Kurwa nie no teraz szczerze piszę to jak Tukidydes
    Moje zwrotki romantyczne, twoje co najwyżej ckliwe
    Zobacz jaką grubą warstwę złota mam na szkliwie
    To się nie zrobiło samo i się samo nie posypie
    I były czasy kiedy nie widziałem nic
    I były czasy kiedy nie widziałem dna
    I były czasy kiedy zarobiłem kwit
    I były czasy kiedy prawie gryzłem piach
    Gdy widzę jasno coś to przeradza się w krew
    Gdy widzę jasno cię to przeradzasz się w rzecz
    Wiem, jest ci łatwo tyle mówić, tyle chcieć
    Życie cię zjadło, potem wypluło jak mnie
    Tej nocy palę, znowu robię z bratem Jazz
    Muszę przypomnieć sobie chociaż parę miejsc
    Kocham to nieprzytomny jak gdy tracę tlen
    Jak to kiedy robię źle, kiedy robię sobie wbrew

    [Refren]
    Widzę sny, widzę twoje sny nie są wcale miłe
    Krzycz proszę, o to krzycz tylko tym się żywię
    Łyk, płyną słone łzy ale są fałszywe
    Żyć, muszę w końcu żyć bo skończę jak diler
    Move, muszę zrobić move, jakbym grał na kinect
    Rozjebie ci rodzinę jeśli wejdziesz mi w rozkminę
    Nie wiem nic, nic nie widzę, nic nie jestem winien
    Taki trik jakbym potrafił zwiesić matrix na chwilę

      Comments

    There is no comment.
    Leave a Comment
    *Your comment will be published after approval.